Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Ludzie »

Rabin Menachem Froman (1945 – 2013)

Anna Pawlikowska


13-03-2013 / AP

 4 marca w wieku 68 lat zmarł rabin Menachem Froman z żydowskiego osiedla Tekoa na Zachodnim Brzegu. Był wyjątkową postacią, o czym świadczy fakt, że na jego pogrzeb przybyło wielu Palestyńczyków.


Rabin Menachem Froman (z lewej) i  Ibrahim Abu el-Hawa, izraelski Arab, działacz pokojowy /fot. Internet

Rabin Menachem Froman (z lewej) i Ibrahim Abu el-Hawa, izraelski Arab, działacz pokojowy /fot. Internet

 Jego radykalne poglądy na temat pokoju i pojednania Izraelczyków i Palestyńczyków zyskiwały mu lbrzymi szczunek po obu stronach tej zdawałoby się nieprzekraczalnej barykady. On jednak umiał przekraczać wiele barier.
W młodości służył w jednostce komandosów, która uczestniczyła w zdobywaniu Ściany Zachodniej w Jerozolimie w czasie wojny szcześciodniowej. Potem odbył studi a rabiniczne. Był współzałożycielem osiedla Gush Emunim, wspierał też powstawanie wielu innych osiedli na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Pozostawił żonę Hadassę, której przyznawał bardzo ważne miejsce w swoim życiu, i dziesięcioro dzieci.

Rabin Froman swój dialog z Palestyńczykami zaczął jeszcze w latach 80-tych, kiedy Organizacja Wyzwolenia Palestyny była traktowana jako grupa przestępcza i kontakty z nią były zakazane. Utrzymywał kontakty z politykami, przywódcami wojskowymi, a także z artystami wszelkiego autoramentu – pisarzami, muzykami i aktorami. Uważał, że dialog powinien być inspirowany religijnie, dlatego dążył do tego, by rozmawiali ze sobą religijni przywódcy Hamasu (a także Izraelskiego Ruchu Islamskiego) i wyznawcy judaizmu.

Hadassa, żona rabina, zakładała w osiedlach żydowskich mieszane szkoły żydowsko-palestyńskie. Bowiem Froman uważał, że po utworzeniu państwa palestyńskiego osadnicy izraelscy powinni pozostać w swoich domach jako obywatele tego państwa. Jeszcze zanim wybuchła pierwsza intifada, Froman, wbrew powszechnym wśród Izraelczyków odczuciom, otwarcie głosił potrzebę dialogu z palestyńskimi przywódcami, uważał także, że powinno się przyznać Palestyńczykom polityczne prawa i uznać ich narodowe symbole.

Za swoje poglądy płacił cenę. Wielu mieszkańców Gush Emunim dążyło do tego, by pozbawić go stanowska rabina w tym mieście, a także usunąć z organizacji osadniczej.

Podczas drugiej intifady jeździł wzdłuż i wszerz Zachodniego Brzegu, a także udawał się do Jordanii, by rozmawiać z palestyńskimi liderami, nie wyłączając osławionego szejka Ahmeda Yassina czy Mahmuda Al-Zahara z Hamasu.

W ostatnich latach był duchowym przewodnikiem młodych osadników żydowskich, którzy nie wahali się krytykować izraelskiej okupacji. Froman nie widział srzeczności pomiędzy izraelskim osadnictwem a  dążeniem do pokoju. Mawiał, że osiedla „są palcami izraelskiej dłoni wyciągniętej na znak pokoju”. Uważał konflikt za sprawę religijną, możliwą do rozwiązania właśnie ne gruncie religii. Był radykalnym wyznawcą konieczności podzielenia z Palestyńczykami zarówno kraju, jak i Jerozolimy. Uważał, że tylko dialog z Hamasem może przynieść pokój i że obie narodowości mogą żyć w obydwu krajach. Dlatego był kategorycznym przeciwnikiem jednostronnego wycofania się Izraela ze Strefy Gazy, wręcz czynnie się mu sprzeciwiając. Sprzyjał też – i działał – na rzecz podniesienia statusu państwowego Autonomii Palestyńskiej w ONZ.

Związany był z tradycją chasydzką, czytywał literaturę mistyczną, nauczał też w chasydzkich jesziwach. Współpracował z innymi rabinami o równie niekonwencjonalnych i wyrazistych poglądach – Adinem Steinsaltzem i Gershonem Rosenbergiem, znanym jako Rav Shagar.

Przez ostatnie kilka lat zmagał się z rakiem. W jego pogrzebie, trwającym ponad cztery godziny, uczestniczyły tysiące ludzi, wszelkich opcji politycznych i religijnych. (Na podstawie „Haaretz” i innych źródeł)

do druku

poleć stronę