Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Ludzie »

90 urodziny prezydenta Izraela


20-06-2013 / AP

 W Izraelu rozpoczęły się obchody 90 rocznicy urodzin prezydenta Shimona Peresa. Do Jerozolimy przybyło z tej okazji wielu światowych liderów z różnych krajów świata, by wziąć udział w inauguracji Konferencji Prezydenckiej.


Prezydent Izraela Shimon Peres /fot. Internet

Prezydent Izraela Shimon Peres /fot. Internet

Wśród gości znalazł się były brytyjski premier Tony Blair, były prezydent Stanów Zjednoczonych Bill Clinton. Podczas uroczystości w jerozolimskim centrum kongresowym, gdzie obecni byli także m.in. Robert de Niro i Sharon Stone, zaśpiewała Barbra Streisland. Uroczystości zwiazane z urodzinami prezydenta Izraela będą też miały miejsce w sierpniu.

Wtorkowa gala stanowiła inaugurację dorocznej izraelskiej konferencji prezydenckiej. W dwudniowej debacie przebiegającej pod hasłem "Facing Tomorrow" (Wobec jutra), bierze udział około 5 tysięcy zaproszonych gości. Budżet konferencji, sięgający trzech milionów dolarów, pochodzi z dotacji rozmaitych fundacji oraz od osób prywatnych. Lista VIP-ów na imprezie inauguracyjnej wskazuje, jak wielkim szacunkiem we wspólnocie międzynarodowej cieszy się Shimon Peres.

Przemówienie otwierające galę wygłosił Tony Blair, który w trakcie swojej laudacji powiedział:
- My w Wielkiej Brytanii mamy królową, wy macie waszego Shimona!

Prezydent Barack Obama, który w tym czasie przebywał w Irlandii na szczycie G8, przysłał nagranie swoich życzeń sla izraelskiego prezydenta, złożonych „w imieniu narodu amerykańskiego”. Swoje życzenia przesłali też między innymi: sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon, kanclerz Niemiec Angela Merkel i były sowiecki przywódca Michaił Gorbaczow.

Podczas swojego wystąpienia Peres wezwał do zakończenia konfliktu bliskowschodniego.
- Chcemy pokoju z naszymi sąsiadami – mówił. – Wczorajszy dzień między nami i Palestyńczykami był pełen smutku. Wierzę, że Izrael jutra i Palestyna jutra będą mogły dać naszym dzieciom światełko nadziei.

Shimon Peres urodził się w 1923 r. jako Szymon Perski w Wiszniewie pod Mińskiem, na terenie ówczesnej Rzeczpospolitej. Jego matka była bibliotekarką, ojciec – handlarzem starzyzną. Peres chodził do polskiej szkoły, mieszkał zaś w środowisku, w którym dominującym językiem był jidysz. Rodzice nie byli zbyt religijni, lecz na wychowanie przyszłego prezydenta duży wpływ miał dziadek, który był rabinem.

Jako dziesięciolatek wyemigrował wraz z rodzicami do Palestyny i zamieszkał w Tel Awiwie. Podczas studiów dołączył do ruchu syjonistycznego i zaangażował się w pracę w kibucach. Ożenił się w 1953 r. z Sonią Gelman, córką nauczyciela stolarstwa, która przez całe życie skutecznie unikała publicznych wystąpień. On sam zaś dwa lata później wstąpił do Hagany, paramilitarnej żydowskiej organizacji o charakterze terrorystycznym, która potem przekształciła się w korpus samoobrony, będący podstawą utworzenia izraelskich sił zbrojnych. W Haganie, w której zajmował się zawsze cywilnymi sprawami, Peres współpracował z Dawidem Ben Gurionem. Po powstaniu Państwa Izrael został cywilnym pracownikiem Ministerstwa Obrony, w którym zajmował coraz wyższe szczeble.

W życie polityczne zaangażował się po raz pierwszy w 1959 r., kiedy to został wybrany do Knessetu jako poseł lewicowej partii Mapai. Kilka lat później, już jako poseł Partii Pracy, otrzymał tekę ministra obrony w rządzie Gołdy Meir, a następnie Icchaka Rabina. Po skandalu korupcyjnym w rządzie Rabina objął po nim szefostwo partii, po przyśpieszonych wyborach parlamentarnych stając się przywódcą opozycji. W tym charakterze poparł decyzję rządu o podpisaniu porozumień pokojowych w Camp David.

W 1980 r. był przeciwny zbombardowaniu irackiego reaktora Osirak, uważając, że akt ten przyniósł Izraelowi więcej szkody niż pożytku. Gdy w koalicji z Likudem Partia Pracy powołała rząd, Peres został jego pierwszym rotacyjnym premierem. Oprócz licznych działań zmierzających do zakończenia konfliktu bliskowschodniego doprowadził do finału tzw. Operację Mojżesz polegającą na potajemnym sprowadzaniu do Izraela czarnych Żydów etiopskich. Przechodząc na fotel ministra obrony w rządzie koalicjanta – prawicowego Icchaka Shamira – stanął wobec wyzwania, jakim była intifada w 1987 r., krwawo stłumione powstanie Palestyńczyków.

Po wyborach w 1992 r., gdy rząd utworzył ponownie Icchak Rabin, Peres został ministrem spraw zagranicznych. 20 sierpnia 1993 r. po długich, utrzymywanych w sekrecie negocjacjach, Shimon Peres i Mahmud Abbas w tajemnicy podpisali tekst Porozumienia z Oslo, ustanawiające powstanie Autonomii Palestyńskiej w Strefie Gazy i mieście Jerycho. W zamian OWP wyrzekała się przemocy oraz uznawała prawa państwa Izrael do istnienia w pokoju i bezpieczeństwie. Publiczne podpisanie tekstu porozumienia przez Icchaka Rabina i Jasera Arafata odbyło się 13 września 1993 r. podczas uroczystej ceremonii na trawniku przed Białym Domem w Waszyngtonie, w obecności prezydenta Billa Clintona. 10 grudnia 1994 Icchak Rabin, Jaser Arafat i Szimon Peres zostali laureatami Pokojowej Nagrody Nobla. W Izraelu podpisanie umowy przyjęto bardzo nieufnie, a część opinii publicznej oskarżyła Rabina i Peresa o zdradę. 5 listopada 1995 r. Rabin został zamordowany przez izraelskiego fanatyka.

Realizacją porozumień z Oslo zajął się Peres, który objął stanowisko po Rabinie. Gdy jego pozycja na skutek konfliktu z Hezbollahem zaczęła gwałtownie słabnąć, wycofał się w 1996 r. z przewodnictwa Partii Pracy, wkrótce przegrał też wybory prezydenckie. Do polityki powrócił w 2001 r., pełniąc ponownie funkcję szefa MSZ w rządzie Ariela Sharona. Krytykowany za zbytnią uległość wobec Sharona, ustąpił z rządu wraz ze swoja partią. Wkrótce odszedł z Partii Pracy i ogłosił poparcie dla Kadimy. W 2007 r. został przez tę partie nominowany na stanowisko prezydenta, a 13 czerwca tego roku wygrał wybory, zostając dziewiątym prezydentem Izraela.

do druku

poleć stronę