Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Ludzie »

Żyć dla Syrii

Anna Pawlikowska


16-08-2013 / AP

 Włoski zakonnik porwany w lipcu w Syrii być może nie został stracony, jak ogłoszono kilka dni temu. Według najnowszych doniesień można mieć nadzieję, że żyje, choć informacji tej nikt jeszcze nie potwierdził. Krótko przed porwaniem na swoim profilu napisał, że uważa Syrię za swoją drugą ojczyznę.


O. Paolo Dall’Oglio SJ /fot. INternet

O. Paolo Dall’Oglio SJ /fot. INternet

 O. Paolo Dall’Oglio urodził się 17 listopada 1954 r. Mając 21 lat wstąpił do nowicjatu jezuitów we Włoszech. Przez wiele lat studiował język arabski i kulturę islamu w Bejrucie i w Damaszku. W 1982 r. odkrył zapomniane ruiny starego klasztoru św. Mojżesza Abisyńskiego z VI w. (Deir Mar Musa), położone niecałe sto kilometrów od Damaszku. Miejsce to było od stu lat opuszczone. Ojciec Dall’Oglio oromnym wysiłkiem i staraniem odnowił je i doprowadził do odrodzenia tego miejsca. W 1992 r. zamieszkało tam sześciu mnichów i trzy mniszki różnych obrządków – syryjsko-prawosławnego, maronickiego i katolickiego, którzy wspólnie prowadzili działalnośc na rzecz dialogu międzyreligijnego. Ich wspólnota nazwała się Al-Khalil, „Przyjaciele Boga”.

Wcześniej o. Dall’Oglio otrzymał już święcenia w obrządku katolików syryjskich. Ukończył też studia arabistyczne i islamskie w uniwersytecie L’Orientale w Neapolu, a także teologię na Gregorianum w Rzymie. Studiował tam następnie misjologię, a potem doktoryzował się, również na Gregorianum. Temat jego pracy dziś brzmi znamiennie: „O nadziei w islamie”.

Klasztor Deir Mar Musa w ciągu roku przyciągał nawet do 50 tysięcy odwiedzających, z czego znaomitą większość stanowili muzułmanie. Był najważniejszym na Bliskim Wschodzie centrum skupiającym tych chrześcijan i wyznawców islamu, którzy marzyli o zgodnej koegzystencji, o demokratycznym kraju i wolności.

Jego osiągnięcia na polu dialogu z islamem docenił w 209 r. katolicki uniwersytet w Louvain przyznając mu podwójny doktorat honorowy, zarówno uczelni francusko języcznej, jak i tej, która posługuje się językiem holenderskim (KU Leuven we Flandrii).

W 2011 r., gdy narastał sprzeciw wobec syryjskiego reżimu, o. Paolo napisał artykuł postulujący demokratyczne przemiany w Syrii w oparciu o to, co określił jako “demokrację współczującą”. Spotykał się z działaczami opozycyjnymi, wziął też udział w manifestacyjnym pogrzebie chrześcijańskiego filmowca zamordowanego w Homs, Basela Shahade. Władze zareagowały ostro i zażądały, by zakonnik opuścił Syrię. Zdecydowana większość Kościołów, w tym także katolicki, przed wybuchem wojny domowej wystrzegały się kontaktów z opozycją i wspierały reżim Asada. Dall’Oglio nie przejął się nakazem i pozostał w Syrii. Stał się ikoną syryjskiej rewolucji. Gdy wojna z armią Asada wybuchła z całą mocą, powiedział kiedyś:
- Nasze serca drżą i dusza się wzdraga, gdy widzimy barbarzyński atak, który prezydent Baszar Asad wraz ze swą armią przypuscił na Syrię, na jej zabytki, dziedzictwo i pamiatki kultury. Ale czemu tak was smuci, gdy pociski uderzają w Meczet Umajjadów (jeden z najważniejszych zabytków Syrii, XI-wieczne muzułmańskie sanktuarium)? W czym jest problem? Mamy przecież stare plany i mapy, odbudujemy i odnowimy wszystko, gdy tylko reżim upadnie. Najważniejszą rzeczą jest, by obalić dyktatora. Reszta będzie prosta”.

Gdy jednak w maju 2012 r. opublikował list otwarty do specjalnego wysłannika ONZ Kofi Annana, opuszczenia kraju zażądał od niego również jego biskup. O. Paolo okazał mu posłuszeństwo i wyjechał. Dołączył do członków swojej wspólnoty Deir Mar Musa, którzy po wygnaniu z Syrii założyli nowy klasztor w irackim Kurdystanie.

W grudniu tego samego roku odebrał lombardzką nagrodę pokojową, jedno z najważniejszych włoskich wyróżnień za wybitne osiągnięcia i pracę na rzecz pokoju. Do Syrii powrócił pod koniec lipca 2013 r. Chciał w Raqqa na północy kraju przeprowadzić sekretną misję doprowadzenia do wspólnych rozmów kilku opozycyjnych frakcji – islamistów, Kurdów, ekstremistów i umiarkowanych opozycjonistów. Wkrótce po jego przyjeździe w portalach społecznościowych pojawił się filmik ukazujący entuzjastyczną radość mieszkańców miasta cieszących się ze spotkania z o. Paolo. On sam na swoim profilu na Facebooku napisał: „Jestem szczęśliwy mogąc odwiedzić wyzwolone miasto, w którym tak gorąco jestem przyjmowany. Ludzie czują się tutaj wolni i mają pokój. Mam nadzieję, że będzie to możliwe w całej Syrii”.

29 lipca został porwany przez organizację ISIS – Islamskie Państwo Iraku i Lewantu. Dwa tygodnie później rzecznik Syryjskiego Frontu Narodowego walczącego z Asadem na swoim profilu napisał, że ojciec Paolo Dall’Oglio został zamordowany. Wiadomość tę zdementował w ostatnich dniach założyciel działającej w Dubaju stacji Orient TV, dziennikarz Ghassan Abboud.
- Nie wierzmy tym, którzy mówią, że został zabity. Poprosiłem porywaczy o jego uwolnienie – dodał. Wezwał też do ostrożności w upowszechnianiu informacji na temat o. Dell’Oglio. – Proszę wszystkich, by nie podawali wiadomości, których nie są pewni – dodał Abboud. Zaś wiceminister spraw zagranicznych Włoch Marta Dassù oświadczyła, że nie może potwierdzić żadnych informacji o losie zakonnika, ani o jego uwięzieniu przez porywaczy, ani o jego śmierci.

(Źródła: wikipedia, ibitimes.co.uk, KAI)

do druku

poleć stronę