Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Przegląd prasy »

Ubój rytualny: co mówi prawo?

Rzeczpospolita


08-11-2013 / AP

 Zdaniem dwojga prawników obowiązujące obecnie prawo pozwala polskim muzułmanom i Żydom na dokonywanie uboju zgodnego z zasadami religijnymi. Nie jest natomiast możliwe dokonywanie uboju bez ogłuszania na cele inne, niż zaspokojenie potrzeb lokalnych społeczności.


 Jak podkreślają w swoim artykule Małgorzata Bednarek i Lejb Fogelman, w debacie medialnej dominuje pogląd, iż „ubój rytualny, również ten dokonywany przez żydów i muzułmanów na potrzeby kultu religijnego, jest w Polsce zakazany. W naszej zaś opinii, prawników starszej daty, tradycyjnie uprawiających slow reading (zwłaszcza przepisów) i slow writing (zwłaszcza o prawie), zapatrywanie to jest nieprawidłowe, co postaramy się wykazać, oczywiście w wersji slow”.

Autorzy podkreślają, że rozporządzenie unijne nie wprowadza zakazu uboju bez uprzedniego pozbawienia świadomości w sposób bezwzględny. Dopuszcza się wyjątki w przypadku eksperymentów naukowych, polowań i rekreacyjnego łowienia ryb, a nawet korridy, traktowanej jako impreza kulturalno-sportowa. Można też bez ogłuszania zabijać poza rzeźnią drób, króliki i zające na potrzeby domowej konsumpcji. Rozporządzenie to stanowi także, iż „ważne jest utrzymanie odstępstwa od ogłuszania przed ubojem ze względu na konieczność poszanowania wolności wyznania i prawa do uzewnętrzniania religii lub przekonań poprzez uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie i uczestniczenie w obrzędach” (punkt 18 preambuły do rozporządzenia UE), kojarząc te zjawiska z problematyką praw człowieka, czyli z prawem do wolności myśli, sumienia i wyznania, zagwarantowanym w polskiej konstytucji, Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz w Karcie praw podstawowych UE.

Prawnicy zauważają, że „dopuszczenie w prawie wewnętrznym któregoś z państw członkowskich uboju rytualnego dokonywanego w skali przemysłowej i w celach eksportowych oddziaływałoby negatywnie na funkcjonowanie rynku wspólnego, zniekształcając konkurencję”. W swojej argumentacji Bednarek i Fogelman precyzują, że unijna regulacja jako zasadę wprowadza ubój po wcześniejszym ogłuszeniu, dopuszczając wyjątki na potrzeby społeczności lokalnych w związku z uprawianiem kultu religijnego. Regulacja ta wyklucza produkcję mięsa koszernego i halal na eksport, nie wyklucza natomiast całkowitego zakazu uboju bez ogłuszania, jednak rozwiązanie takie musi być „zgodne z przepisami konstytucyjnymi danego państwa członkowskiego oraz z ponadnarodowymi przepisami z dziedziny ochrony praw człowieka, przyjętymi np. w Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności”.

Autorzy analizują następnie ustawodawstwo polskie dotyczące uboju rytualnego. Jest ono normowane w Polsce przez dwie ustawy: z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt oraz z 20 lutego 1997 r. o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej. „Natomiast ustawa z 21 kwietnia 1936 r. o stosunku państwa do Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej kwestię uboju rytualnego pomija milczeniem” – podkreślają autorzy artykułu. Według ich interpretacji ustawa o ochronie zwierząt ustanawia zakaz dokonywania uboju bez ogłuszania jako ogólną zasadę, od której mogą istnieć wyjątki. Takim wyjątkiem jest zasada wprowadzona przez ustawę o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich, która mówi, że „w celu realizacji prawa do sprawowania obrzędów i czynności rytualnych związanych z kultem religijnym gminy żydowskie dbają o zaopatrzenie w koszerną żywność, o stołówki i łaźnie rytualne oraz o ubój rytualny” (art. 9 ust. 2).

„Przyznając gminom żydowskim kompetencję w sprawie uboju rytualnego, koszernej żywności, stołówek i łaźni rytualnych, art. 9 ust. 2 zwalnia jednocześnie państwo od obowiązków w tym zakresie, co jest zgodne z zasadą autonomii kościołów i związków wyznaniowych (art. 25 konstytucji)” – podkreślają Małgorzata Bednarek i Lejb Fogelman. Ich zdaniem między obydwiema tymi regulacjami prawnymi nie zachodzi sprzeczność, ponieważ – jak piszą – „art. 9 ust. 2 ma węższy zakres podmiotowy i przedmiotowy od art. 34 ust. 1, a zatem stanowi przepis szczególny w stosunku do ogólnego art. 34 ust. 1. Ponieważ zarazem art. 9 ust. 2 jest wcześniejszy od art. 34 ust. 1, relację między obu przepisami trzeba wyznaczać według reguły: lex posterior generalis non derogat legi priori speciali, która oznacza, że przepis późniejszy ogólny (art. 34 ust. 1) nie uchyla przepisu wcześniejszego szczególnego (art. 9 ust. 2). Oba więc te przepisy muszą być stosowane, a zachodzącą pomiędzy nimi pozorną sprzeczność należy usunąć właśnie poprzez przyjęcie, iż art. 9 ust. 2 ustawy o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich stanowi wyjątek w stosunku do art. 34 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt. Ubój rytualny na potrzeby kultu religijnego uprawianego przez gminy żydowskie jest więc dopuszczalny”.

Sytuacja muzułmanów jest bardziej skomplikowana, gdyż brak wzmianki o uboju rytualnym w ustawie o stosunku państwa do Muzułmańskiego Związku Religijnego może być rozumiany jako odebranie muzułmanom prawa do takiego uboju na własne potrzeby. Oznaczałoby to brak równości w traktowaniu przez państwo mniejszości religijnych, co Trybunał Konstytucyjny mógłby uznać za pogwałcenie Konstytucji poprzez naruszenia zasady równości i zasady równouprawnienia kościołów i innych związków wyznaniowych.

Autorzy proponują inną interpretację. Dowodzą, że ustawa o stosunku państwa do Muzułmańskiego Związku Religijnego została uchwalona w 1936 r. i zmodyfikowano ją jedynie w 1945 r., kiedy problemu zakazu uboju bez ogłuszania nikt nawet nie przewidywał. „Istnieją zatem uzasadnione podstawy do postawienia tezy, iż wolą historycznego ustawodawcy było, by muzułmanie mogli dokonywać uboju rytualnego” – twierdzą autorzy tekstu. Podkreślają też, że prawa muzułmanów aż do 2013 r. nigdy nie zostało zakwestionowane, co można uznać za odzwierciedlenie stanowiska Konstytucji. Zdaniem Bednarek i Fogelmana „obowiązek stosowania rozporządzenia UE, jego bezpośredni skutek oraz zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego nakazują przyjąć, iż dopóki w polskim prawie wewnętrznym nie zostanie wyraźnie i jednoznacznie przyjęty zakaz dokonywania uboju rytualnego przez np. muzułmanów (na co zezwala rozporządzenie UE), dopóty trzeba tak interpretować przepisy polskich ustaw, by pozostawały one w zgodzie z prawem europejskim”. Ostatnim argumentem jest zasada równości i równouprawnienia kościołów i związków wyznaniowych w Polsce.

Źródło: Małgorzata Bednarek i Lejb Fogelman, Ubój rytualny w wersji slow, „Rzeczpospolita” , 5 listopada 2013.

do druku

poleć stronę