Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Studia i dokumenty »

Amerykańscy Żydzi popierają Obamę

Tłumaczenie: Małgorzata Urszula Fortuna


14-04-2012 / MF

Według badań przeprowadzonych przez Public Religion Research Institute (Publiczny Instytut Badań Religijnych) z siedzibą w Waszyngtonie, 62% amerykańskich Żydów w nadchodzących wyborach prezydenckich będzie głosowało na Baracka Obamę, a 30% liczy na zwycięstwo kandydata Republikanów.


Logo Public Religion Research Institute (fot. Internet)

Logo Public Religion Research Institute (fot. Internet)

W 2008 r. na Obamę głosowało 78% amerykańskich Żydów; z tej liczby 86% ankietowanych życzyłoby sobie jego reelekcji w tym roku, a 7% zmieniło orientację polityczną i wolałoby, aby wygrał kandydat Republikanów. Obecnie poparcie dla Obamy jest wśród Żydów dużo większe, niż w ogóle amerykańskiego społeczeństwa – według sondaży Obama może liczyć na 44% głosów, podczas gdy kandydat Republikanów na 37%. 58% amerykańskich Żydów deklaruje zadowolenie z prezydentury Obamy, 34% jest niezadowolonych. 36% ankietowanych „nie jest pewna” swojego stosunku do działań Obamy na rzecz rozwiązania konfliktu arabsko-izraelskiego.

67 % żydowskich wyborców zadeklarowało „zdecydowanie negatywną" lub „przeważnie negatywną” opinię na temat Mitta Romney’a, chociaż większość zwolenników Republikanów (58%) woli go od innych kandydatów tej partii, których wyniki są dużo niższe: 15% dla byłego senatora Pensylwanii Ricka Santorum, 13% dla byłego marszałka Newta Gingricha i 12% dla kongresmena Rona Paula.

Z sondażu jasno wynika, że w tych wyborach Izrael nie jest bardzo ważny dla amerykańskich Żydów – tylko 4% ankietowanych uznało, że kwestia izraelska jest najważniejszym zagadnieniem wpływającym na ich decyzję. Dla 51% respondentów najważniejsza jest gospodarka, a dla 15 % „zmniejszanie różnic majątkowych pomiędzy bogatymi i biednymi”. Niemal dwie trzecie amerykańskich Żydów uważa, że rząd powinien robić więcej, aby niwelować te różnice, a 81% popiera projekt podniesienia podatków Amerykanom zarabiającym więcej niż milion dolarów rocznie. Dla 10% ankietowanych ważniejsze okazały się kwestie związane ze służbą zdrowia, dla 7% federalna dziura budżetowa. Jedynie 4% respondentów martwi się kwestiami bezpieczeństwa narodowego i Izraela, 2% obawia się bardziej o przyszłość Iranu, a 1% deklaruje, że najważniejsze są ochrona środowiska, imigranci, małżeństwa homoseksualne i aborcja.

Wycieczki do Izraela mogą wpływać na pogłębianie się więzi ich uczestników z państwem żydowskim, jednak z sondażu wynika, że Izrael nie pełni najważniejszej roli w definiowaniu tożsamości żydowskiej w Ameryce. Amerykańscy Żydzi zapytani, co jest najważniejsze dla ich żydowskiej tożsamości, wskazują na przywiązanie do równości społecznej (46%), w dalszej kolejności na wspieranie Izraela (20%) i przywiązanie do religii (17%). W odpowiedzi na pytanie o to, co wpływa na ich przekonania polityczne, 87% wskazuje Holokaust, 85% "szansę osiągnięcia sukcesu ekonomicznego" w Ameryce, a 66% za istotny uważa fakt bycia mniejszością religijną.

Dla 42% ankietowanych bycie Żydem jest "bardzo ważne" lub "najważniejsze"; dla 29% "trochę ważne"; dla 29% "mało ważne" lub nieważne w ogóle. Zdecydowana większość praktykujących Żydów (73%) uznała poczucie żydowskiej tożsamości za coś "bardzo ważnego"; w przypadku Żydów należących do społeczności nieaktywnych religijnie podobnie zadeklarowało tylko 22% ankietowanych. Żydowskość ważna była dla 64% konserwatywnych Żydów, dla 39% reformowanych Żydów i dla 10% Żydów nieutożsamiających się z żadnym z ruchów religijnych.

W kwestiach bliskowschodnich i postrzegania stosunków izraelsko-amerykańskich: tylko 54% amerykańskich Żydów uważa, że współpraca militarna Stanów Zjednoczonych i Izraela pozostaje na stałym poziomie (jak utrzymuje administracja Baracka Obamy), podczas gdy według 37% ankietowanych współpraca ta stale się pogarsza, a tylko 7% uważa, że obecnie jest lepiej niż w przeszłości.

53% amerykańskich Żydów deklaruje, że wsparłoby ustanowienie państwa palestyńskiego – 42% będzie się temu sprzeciwiać. Według 63% ankietowanych dyplomacja jest najlepszą metodą na utrzymanie pokoju w regionie, podczas gdy za rozwiązaniem zbrojnym opowiada się 24%. Proporcja odwraca się, kiedy pytanie dotyczy stosunków izraelsko-irańskich – za zbrojną interwencją USA, jeśli zawiodą sankcje, opowiada się 59% amerykańskich Żydów. 37% ankietowanych sprzeciwia się działaniom zbrojnym w tym wypadku.

Zdecydowana większość amerykańskich Żydów za podstawowy problem Izraela uważa zagrożenie zewnętrzne – 90% ankietowanych wskazało na konflikt izraelsko-palestyński, 83% na konflikt izraelsko-irański. Z innych znaczących problemów Izraela 53% respondentów wskazało na rosnący wpływ ultra-ortodoksyjnych Żydów na życie religijne, a 38% respondentów zwróciło uwagę na nierówność społeczną w Izraelu.

Jak wykazało badanie, 70% amerykańskich Żydów to zdeklarowani Demokraci lub sympatycy tej partii, a jedynie 29% identyfikuje się z partią republikańską.

Dr Robert Jones – prezes Public Religion Research Institute – powiedział w wywiadzie dla dziennika „Haaretz”, że pomimo spekulacji na temat malejącego poparcia mniejszości żydowskiej dla prezydenta Obamy, według przeprowadzonego badania "poparcie to jest dość solidne – uzyskane wyniki są niemal identyczne z tymi z czerwca 2008 r., kiedy na Obamę głosowało 62%, a na McCaina 32%.”

Dr Jones podkreślił, że niski priorytet, jaki społeczność amerykańskich Żydów nadaje sprawom związanym z Izraelem, wiąże się wyłącznie ze specyficzną sytuacją, jaką są wybory prezydenckie, i nie odzwierciedla stosunku amerykańskich Żydów do Izraela. "Izrael ma niski priorytet jako czynnik decydujący w wyborach, nie oznacza to jednak, że jest dla amerykańskich Żydów nieważny” – powiedział dr Jones.

Jak wyjaśnił, przeprowadzający badanie "chcieli mieć w tej kwestii pewność, dlatego zezwolili ankietowanym na zaznaczenie dwóch najważniejszych czynników, decydujących o ich wyborze – inaczej wykazano by jedynie dominującą rolę ekonomii. Jednak nawet jako drugi najważniejszy czynnik Izrael nie zajął wysokiej pozycji – został wybrany jedynie przez 5% ankietowanych”.

W ramach badania respondenci zostali również poproszeni o ocenienie, jak dobrze osiem wybranych osób publicznych reprezentuje żydowskie wartości. Po kompilacji wyników powstał następujący ranking: premier Benjamin Netanjahu (73%), sędzina Sądu Najwyższego USA Elena Kagan (66%), Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg (65%), komik Jon Stewart (63%), senator Joe Liebermann (60%), aktorka Natalie Portman (56%), przewodniczący Izby Reprezentantów Eric Cantor (38%) i komik Sarah Silverman (37%).

 

Tekst oryginalny: Natasha Mozgovaya, Survey: 62% of U.S. Jews would reelect Obama, 4% say Israel is most important issue, "Haaretz", 03.04.12.

do druku

poleć stronę