Forum
   
Forum

o nas

Polecamy

Internetowe Forum Pracy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Zaproszenia

Kraków

Poza Krakowem

Zaproszenia -> archiwum:

Newsletter

Należy wpisać tylko adres e-mail.

   

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Sylwa »

Święto Forum Dialogu Między Narodami

Anna Pawlikowska


15-02-2010 / AP

14 lutego kolejną, 12-tą rocznicę swojej działalności obchodziła Fundacja Forum Dialogu Między Narodami. Jakie miejsce zajmuje ta rocznica w pejzażu relacji polsko-żydowskich?


David Harris /fot. Internet

David Harris /fot. Internet

O radze wydarzenia i samej organizacji świadczy fakt, że na uroczystość do pałacyku MSZ przy ul. Foksal w Warszawie, oprócz Władysława Bartoszewskiego, niegdyś promotora utworzenia Forum, przybył Daivd Harris, dyrektor American Jewish Committee. Obecni byli liczni dyplomaci – wśród nich ambasador USA Lee Feinstein, wiceambasador Izraela Yahel Vilan, wiceminister spraw zagranicznych Jacek Najder, Maciej Kozłowski z Departamentu Afryki i Bliskiego Wschodu MSZ, a także wielu innych – jak Krzysztof Śliwiński czy Jerzy Koźmiński. Było też wielu polskich uczestników programu wymiany polsko-żydowskiej, od lat stanowiącej trzon działalności Forum Dialogu Między Narodami.

Organizację w 1998 r. założył w  Gliwicach Andrzej Folwarczny, absolwent Politechniki Śląskiej, członek centroprawicowego Stowarzyszenia „Młodzi Demokraci”, później poseł na Sejm III kadencji. Wtedy chodziło przede wszystkim o upamiętnienie Żydów gliwickich, szybko jednak okazało się, że najważniejszym, wręcz palącym zagadnieniem jest dialog. Jednym z mocniejszych impulsów była dla Folwarcznego wizyta w Izraelu, w ramach współpracy polsko-niemieckiej. Gdy na lotnisku pewien wiekowy Izraelczyk wylewnie przywitał się z Niemcami, a następnie z ledwie skrywanym chłodem z nim, Polakiem, ktoś szepnął mu w ucho tonem usprawiedliwienia: Musisz go zrozumieć! On przeżył w Polsce Holokaust! Młody demokrata zrozumiał wtedy, że uprzedzenia Polaków wobec Żydów nie są jedynymi, którym trzeba stawić czoła na tej drodze.

Program wymiany polsko-żydowskiej, który się wtedy rozpoczął, jest mozolnym, krok po kroku dokonywanym przełamywaniem tych wzajemnych uprzedzeń, budowaniem więzi, których owocem jest porozumienie, sieć interpersonalnych powiązań, przerzucanie mostów, na które coraz śmielej i coraz liczniej wstępują ludzie i organizacje po obu stronach tej trudnej – zdawałoby się – do przebycia przepaści. Dzięki współpracy z AJC co roku grupa młodych profesjonalistów odbywa podróż studyjną do Stanów Zjednoczonych. Dla dziennikarzy, naukowców, artystów, biznesmenów i liderów organizacji pozarządowych jest to znakomita, nierzadko jedyna okazja, żeby z bliska zobaczyć jak wygląda życie Żydów w Waszyngtonie, Chicago czy Nowym Yorku. Rozmawiają z politykami o relacjach polsko – amerykańskich, analizują, jaki jest wizerunek Polaków w USA, w jaki sposób mówi się i uczy w szkołach o historii, Holokauście. Zastanawiają się jak będą wyglądać stosunki polsko- żydowskie i polsko-amerykańskie w przyszłości.
Również co roku grupa członków AJC odbywa podobną podróż do Polski. Spotykają się tu z politykami, duchownymi Kościoła katolickiego, poznają życie codzienne Żydów w Polsce, uczestniczą w wydarzeniach kulturalnych. Choć niezwykle ważnym elementem takich wizyt jest odwiedzanie miejsc pamięci, niemniejszą wagę ma zetknięcie z żywą tkanką społeczeństwa w Polsce. Dla wszystkich uczestników takiej wymiany, zarówno tych, którzy wyjeżdżają za ocean – w którąkolwiek stronę – jak i dla tych, którzy ich u siebie goszczą, takie bezpośrednie spotkanie ma moc definiującą, jeśli chodzi o podejście do zagadnień dialogu.
Program nie mógłby się rozwinąć, gdyby nie amerykański partner Forum Dialogu. Podczas niedzielnej uroczystości David Harris, od dwudziestu lat pełniący funkcję dyrektora AJC, porywający mówca, tłumaczył, jak długą drogę musiał sam pokonać, by uznać dialog z Polakami nie tylko za rzecz dopuszczalną, ale wręcz priorytetową. Urodzony w Nowym Jorku, wszystkie swoje korzenie rodzinne ma w Europie Środkowej. I jest dziedzicem wielopokoleniowych uprzedzeń wobec Polski. Jednak jego dom był, jak sam to określił, przede wszystkim „antynazistowski”. Gdy więc w czasie studiów historycznych skonstatował, jak wiele zła wyrządził niemiecki nazizm Polakom i  jak silna jest w Polsce tradycja walk i oporu zarówno wobec hitleryzmu, jak i sowieckiego komunizmu, również postrzeganego jako wróg przez środowisko Harrisa, zaczął dochodzić do przekonania, że Polaków i Żydów więcej łączy, niż dzieli. Dla wielu mieszkańców naszego kraju taka konstatacja wydaje się szokiem – jak owo pamiętne spotkanie na izraelskim lotnisku dla Andrzeja Folwarcznego. Jednak bez zrozumienia wielorakich źródeł antypolskich uprzedzeń nie może być mowy o skutecznym ich przełamywaniu.
Rudolf Reder and Chaim Herszman

Dobrze, że Forum Dialogu ma w tym dziele sprzymierzeńca formatu Harrisa i AJC. To właśnie ta, licząca sobie ponad 100 lat organizacja doprowadziła do ustanowienia w 2004 r. miejsca pamięci w Bełżcu, na terenie niemieckiego obozu Zagłady. Była to bodaj najsprawniej działająca hitlerowska fabryka śmierci. Zginęło tam około pół miliona Żydów, zaledwie pięciu osobom udało się uciec, z czego trzy nie przeżyły do końca okupacji. Czy dlatego miejsce to było przez dziesięciolecia zapomniane? Na uroczystość otwarcia Miejsca Pamięci przybyli najważniejsi polscy politycy, korpus dyplomatyczny, rabini, hierarchowie Kościoła. Jan Paweł II wystosował list, w którym napisał: „Wiem, jak wiele cierpienia doznali tam przede wszystkim nasi bracia Żydzi. Nie zapominam też jednak o ofiarnej postawie wielu Polaków, którzy przychodzili im z pomocą, wiedząc, że ryzykują własnym życiem”. Może pisząc to papież nie wiedział, że jeden z dwóch ocalałych zginął w 1946 r. z rąk Polaków? Drugi, Rudolf Reder, który pozostawił wstrząsający – i jedyny – opis zagłady Żydów w Bełżcu, popełnił samobójstwo kilka lat po wojnie.

Mówił o nich David Harris podczas rocznicy Forum Dialogu. Wspomniał też, z jak silnym oporem środowisk żydowskich spotykał się projekt oficjalnej współpracy AJC z władzami Polski, jak trudno też było przekonać amerykańskich Żydów do bezpośrednich kontaktów z Polakami. „Polska – to przeszłość. Straszna przeszłość, o której lepiej zapomnieć” – słyszał od najbliższych. Jak jednak mówił w niedzielę w Warszawie, nie szczędząc słów mocnych i podniosłych, obecnie on sam, a wraz z nim wielu innych Żydów w USA i w Izraelu, uważa Polskę za ważną część przyszłości.

W 2007 roku grupa amerykańskich Żydów i Polaków założyła organizację „Friends of the Forum" działającą na terenie Stanów Zjednoczonych. W Polsce od kilku lat działa zainicjowany przez fundację Folwarcznego program „Szkoła Dialogu”, promujący idee Forum na poziomie szkół średnich. Szkoli się trenerów dialogu, organizowane są warsztaty pod hasłem „Trudne pytania w dialogu polsko-żydowskim”. Ich plonem – choć nie oznacza to zakończenia tego programu – jest znakomita publikacja pod tym samym tytułem. Książka ta istotnie buduje mosty porozumienia pomiędzy polskim i żydowskim sposobem postrzegania świata. Historia, której uczy się w szkole młody amerykański Żyd czy Izraelczyk, jest inna niż ta, którą poznaje Polak. Książka ma ambicję, by pokazać punkt widzenia obu stron.

Ta konsekwentna dialogiczność – w odróżnieniu od misji pełnionej z intencją „nawrócenia” jednej tylko ze stron – wydaje się być siłą Forum Dialogu Między Narodami. A zarazem stanowi największą trudność. Na wszelkie kolejne rocznice pozostaje życzyć Andrzejowi Folwarcznemu oraz jego partnerom wytrwałości i nadziei w kroczeniu tą wąską, niepozbawioną wybojów ścieżką. A wszelkie osiągnięcia Forum Dialogu na tej drodze będą osiągnięciami nas wszystkich.

Anna Pawlikowska
 

do druku

poleć stronę