Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Sylwa »

O pierwszym konkordacie w rocznicę drugiego

Anna Pawlikowska


29-07-2013 / AP

 W niedzielę minęło dwadzieścia lat od chwili podpisania konkordatu przez Polskę i Stolicę Apostolską. Ta umowa, mająca charakter porozumienia międzypaństwowego, re­gu­lu­je sto­sun­ki mię­dzy pań­stwem polskim a działającym na jego terenie Kościołem katolickim.


Podpisanie konkordatu w 1925 r. /fot. Internet

Podpisanie konkordatu w 1925 r. /fot. Internet

Pod­pi­sa­ny w dniu 28 lipca 1993 r. kon­kor­dat zo­stał ra­ty­fi­ko­wa­ny do­pie­ro pięć lat póź­niej. Po upadku rządu Hanny Suchockiej, który doprowadził do podpisania tej umowy, argumentowano, że po przegłosowaniu 28 maja 1993 r. wotum nieufności dla rządu działał on – do 26 października tegoż roku – bez kontroli parlamentarnej, a zatem nie miał wystarczającego mandatu, by zawrzeć tak ważną umowę. Hanna Suchocka w latach 2001 – 2013 pełniła funkcję ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej. Konkordat został ratyfikowany przez Sejm III kadencji, kiedy władzę sprawowała koalicja AWS-UW.

- Po dwu­dzie­stu la­tach Ko­ściół po­zy­tyw­nie oce­nia funk­cjo­no­wa­nie kon­kor­da­tu – mówi ksiądz Józef Kloch, rzecz­nik pra­so­wy Kon­fe­ren­cji Epi­sko­pa­tu Pol­ski. – Nie wi­dzi­my za­sad­ni­czych pro­ble­mów – podkreśla. Jako przy­kład do­brych re­la­cji po­da­je usta­no­wie­nie świę­ta Trzech Króli dniem wol­nym od pracy bez zmia­ny za­pi­sów kon­kor­da­tu.

Obowiązujący od dwudziestu lat konkordat jest drugą w historii umową zawartą między państwem polskim a władzami Kościoła katolickiego. Pierwszą był konkordat z 1925 r. Wprowadził on obowiązek nauki religii w szkołach, a także zasadę niezależności tej nauki od państwowych instytucji oświatowych. Dawał klerowi całkowitą niezależność od państwa, nie zawierał bowiem klauzuli obecnej w wielu innych kościelnych umowach z państwami, stwierdzającej, że uprawnienia Kościoła nie mogą stać w sprzeczności z porządkiem prawnym państwa polskiego.

Zobowiązywało się ono natomiast do pomocy w realizacji kościelnych dekretów, a także do wypłacania księżom rent i uposażeń, zaś rezygnowało z wszelkich podatków i opłat z tytułu własności czy działalności. Wypłaty uposażeń dla księży miały się zakończyć po zwróceniu Kościołowi jego dóbr utraconych w czasie zaborów.

Była to cena za faktyczne uznanie granic odrodzonego państwa polskiego, co wyrażało się w dostosowaniu granic diecezji do granic państwowych. Włączenie archidiecezji wileńskiej do jurysdykcji Kościoła w Polsce stało się powodem kryzysu w stosunkach między Litwą a Watykanem.

Zobowiązania Kościoła wobec państwa sprowadzały się w zasadzie jedynie do deklaracji, że bez zgody władz przełożonymi diecezji czy zakonów nie będą mianowani cudzoziemcy. Biskupi natomiast mieli składać przysięgę wierności prezydentowi RP. Kościół uważał, że jest to jeden z najkorzystniejszych dla niego konkordatów, jakie obowiązywały w przedwojennej Europie.

Gdy wybuchła II wojna światowa, Stolica Apostolska – pomimo postanowień konkordatu z Polską – uznała zdobycze Hitlera i w myśl ustaleń konkordatu z III Rzeszą dokonała zmiany granic diecezji, a także podporządkowała niektóre polskie parafie ordynariuszom niemieckim i słowackim.

Pomimo to, a także pomimo zgrzytu, którym był brak jakiegokolwiek sprzeciwu papieża Piusa XII wobec agresji Niemiec na Polskę (wcześniej starał się on nakłonić polskiego ministra spraw zagranicznych do zaakceptowania niemieckich żądań względem Gdańska i „korytarza” do Prus), rząd na uchodźstwie nie zaprzestał wypłacania z kasy państwowej uposażeń dla polskich duchownych przebywających na emigracji, utrzymywania kapelanów wojskowych, a także finansowania przedstawicielstwa dyplomatycznego przy Watykanie.

Nie przeszkodziło to stronie kościelnej w uznaniu, że konkordat z 1925 r. przestał obowiązywać na mocy jego długotrwałego niestosowania przez stronę polską (zasada desuetudo, z łac. odzwyczajenie). Umowę ze Stolicą Apostolską za nieobowiązującą uznał promoskiewski rząd tymczasowy PRL w 1945 r. argumentując, że to Kościół złamał jej zasady podporządkowując polskie diecezje i parafie niemieckiej administracji kościelnej.

do druku

poleć stronę