Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Sylwa »

40. rocznica wojny Jom Kipur

Anna Pawlikowska


15-09-2013 / AP

 Izrael obchodzi 40 rocznicę wojny Jom Kipur. Wprawdzie rozegrała się ona w dniach 6 – 25 października, jednak dla Izraelczyków rocznica ta wiąże się z obchodami największego święta w hebrajskim kalendarzu – Jom Kipur, w tym roku przypadającym 14 września.


Żołnierze izraelscy przenoszą rannego kolegę /fot. Internet

Żołnierze izraelscy przenoszą rannego kolegę /fot. Internet

 Po przegranej wojnie sześciodniowej 1967 r. Egipt i Syria dążyły do odzyskania utraconych na rzecz Izraela ziem na półwyspie Synaj i na obszarze Wzgórz Golan. Przez dwa lata, od 1968 do 1970 roku, toczyła się tak zwana wojna na wyczerpanie, która nie przyniosła rozwiązania satysfakcjonującego dla arabskich sąsiadów Izraela. Następca egipskiego prezydenta Gamala Nasera, Anwar Sadat, postanowił starannie przygtować się do rozstrzygającego uderzenia. Sojusznikiem Egiptu była Syria, zaś w zamian za obietnicę wprowadzenia w Egipcie socjalizmu wszechtronną pomoc gospodarczą i wojskową zapewnił ZSRR.

Wojnę Jom Kipur poprzedziło przegłosowanie bojkotu gospodarczego Izraela przez kraje Ligi Arabskiej. Na kilka miesięcy przed jej wybuchem Egipt uzyskałdla swoich planów militarnych poparcie Arabii Saudyjskiej oraz zawiązał sojusz wojskowy z Jordanią. Olbrzymie zgrupowanie wojsk przy granicy z Izraelem nad Kanałem Sueskim egipskie władze tłumaczyły manewrami.

Armia egipska miała sforsować Kanał i zepchnąć izraelską obronę w głąb Synaju, zaś Syryjczycy mieli zaatakować Wzgórza Golan. Jako datę rozpoczęcia działań wybrano 6 października, dzień, w którym w 1973 r. przypadało święto Jom Kipur, spodziewając się, że duża liczba izraelskich żołnierzy znajdzie się tego dnia na przepustkach, a gabinety rządowe będą świecić pustkami. W przeddzień żydowskiego święta na granicy Izraela czekało 830 tys. żołnierzy egipskich wyposażonych w czołgi, transportery opancerzone, samoloty bojowe i bombowce, ciężką artylerię i potężną flotę wojenną, a także 330 tys. żołnierzy syryjskich i 20 tys. Irakijczyków. Do tego stawiły się też raczej symboliczne posiłki marokańskie, jordańskie, libijskie i saudyjskie oraz pewna liczba Kubańczyków, Tunezyjczyków, Sudańczyków, Palestyńczyków i Pakistańczyków, będące jednak przejawem potężnego międzynarodowego wsparcia wojny, która miała unieszkodliwić, a najlepiej zetrzeć z mapy żydowskie państwo.

Zakusy tego rodzaju miała powstrzymać 415-tysięczna armia izraelska, wspomagana skomplikowanym systemem zapór, wałów ziemnych, instalacji do rozlewania na powierzchni wód płonącej ropy naftowej.

Atak o 6 godzin poprzedził meldunek wywiadu o możliwym najeździe na Synaj, co skłoniło izraelskiego szefa sztabu do wystąpienia o zgodę na przeprowadzenie uprzedzających nalotów. Nie uzyskał jej jednak, a ogłoszona mobilizacja postawiła w stan gotowości zaledwie 18 brygad.

Pierwsze uderzenie było piorunujące. Egipcjanie przeprawili się promami przez Kanał Sueski, uniemożliwiając izraelski kontratak. W ciągu dwóch dni zdobyto obszar odległy o 15 km od Kanału i rozpoczęto budowanie umocnień. Podejmując kontrnatarcie Izraelczycy ponieśli dotkliwe straty.

Także na froncie syryjskim sytuacja przedstawiała się tragicznie. Przeciwko nacierającej armii stanęły zaledwie dwie brygady. Po tezech dniach Syryjczycy wstrzymali natarcie, obawiając się, że ich szybki postęp jest podstępem. Jedynie na morzu, w bitwie pod Latakią 7 października, Izraelczycy odnieśli zdecydowane zwycięstwo. Jednak zbliżające się wojska syryjskie coraz wyraźniej zagrażały centralnej części Izraela. Walki toczyły się też na tyłach – Izraelczycy musili pokonać powietrzny desant, sami zaś zaatakowali Damaszek i porty syryjskie (w jednym z nich zatopiono radziecki statek).

W wojnę zaangażował się Związek Sowiecki, wysyłając codziennie po kilkadziesiąt samolotów z amunicją i sprzętem wojskowym. To spowodowało, że Izraelowi pomoc zadeklarowały Stany Zjednoczone, jednak okazała się ona niewielka, gdyż żaden z przewoźników nie zgodził się na przewóz sprzętu w obawie o komercyjne kontrakty z krajami arabskimi. Do dyspozycji pozostało jedynie kilka samolotów izraelskich linii pasażerkich El Al.

Przełom nastąpił 10 października, gdy armia izraelska zdołała odepchnąć Syryjczyków na Wzgórzach Golan. Izraelskie kontrnatarcie zatrzymało się 40 km od Damaszku. Zabezpieczywszy się od tej strony Izrael podjął ofensywę na półwyspie Synaj. Po zwycięstwie pod przełęczą Mitla – w miejscu, które było też polem wielkiej bitwy pancernej w 1967 r. – Izraelczycy przeszli do kontrnatarcia. Wtedy też ruszyła pomoc wojskowa ze Stanów Zjednoczonych. Z krajów zachodnioeuropejskich jedynie Portugalia zgodziła się na użyczenie swoich baz amerykańskim transportowcom. Od 14 października przez miesiąc dotarło tą drogą do Izraela 22 tys. ton sprzętu i amunicji, kilkaset czołgów, samoloty bojowe, helikoptery, baterie dział.

Dotychczasowy przebieg wojny skłonił izraelskie dowództwo do zmiany taktyki. Zamiast wielkich operacji wojsk pancernych wspomaganych z powietrza zdecydowano się na skomplikowany manewr oskrzydlający, w rezultacie którego egipska Trzecia Armia została całkowicie odcięta na Synaju., a 18 października wojska izraelskie, po sforsowaniu Kanału, rozpoczęły marsz na Kair i Suez.

W tej sytuacji do zawarcia pokoju zaczęła dążyć dyplomacja sowiecka. 20 października w Moskwie podpisano amerykańsko-radzieckie porozumienie o podjęciu wspólnych działań zmierzających do zakończenia wojny izraelsko-arabskiej. Dwa dni później zawarto zawieszenie broni na froncie izraelsko-egipskim, w ciągu kolejnych godzin kilkakrotnie łamane przez stronę egipską. Doprowadziło to do okrążenia Suezu przez wojska izraelskie, oskarżone następnie przez Sowietów o łamanie porozumień.

Zmobilizowano zatem także siły amerykańskie i wśród tych groźnych pomruków wojny globalnej Sadat pod sowieckim naciskiem zgodził się na ogłoszenie zawieszenia broni.

Wojna była wielkim, choć okupionym gigantycznymi stratami, zwycięstwem Izraela. Zginęło ponad 2600 obywateli kraju, wiele tysięcy odniosło rany. W kraju zapanowało przeświadczenie o przegranej. Moment zaskoczenia, szok bezbronności i  obezwładnienia armii w pierwszych dniach wojny sprawił, że rozpoczęło się szukanie winnych. Powstawały komisje do zbadania działań poszczególnych organów władzy, usunięto kilku głównodowodzących generałów, premier Gołda Meir podała się do dymisji z całym gabinetem.

W Egipcie – na odwrót. Wynik wojny uznano za wielkie zwycięstwo, a data 6 października do dziś jest obchodzona jako Dzień Wojska. W odwecie za amerykańską pomoc udzieloną Izraelowi kraje arabskie ogłosiły embargo na ropę naftową dla USA i niektórych krajów europejskich. Cena ropy skoczyła w górę i ustabilizowała się dopiero dwa lata później. Ten wzrost doprowadził do światowej inflacji, recesji i światowego kryzysu walutowego.

Sama wojna zaś zakończyła się zawarciem porozumień, które ostatecznie doprowadziły do bezprecedensowej wizyty Anwara Sadata w Izraelu i podpisaniem izraelsko-egipskiego traktatu pokojowego, na mocy którego Izrael zwrócił Egiptowi Synaj.

Po czterdziestu latach widać, że wojna miała też szereg innych reperkusji. Jedną z nich było wielkie przebudzenie żydowskiej diaspory. Żydzi amerykańscy zbierali pieniądze na pomoc dla walczącego kraju, demonstrując na ulicach domagali się od władz interwencji militarnej i dyplomatycznej, do Izraela wyruszały dziesiątki wolontariuszy, żeby pomagać armii na tyłach, a niekiedy walczyć u boku Izraelczyków. Od tego czasu diaspora w o wiele większym stopniu, niż kiedykolwiek przedtem, zaczęła się angażować w sprawy izraelskie, zawiązując liczne organizacje wspierające Izrael w róźnych dziedzinach. To właśnie wojna Jom Kipur sprawiła, że istnienie Państwa Izrael stało się elementem tożsamości każdego Żyda żyjącego w diasporze.

Wybór największego żydowskiego święta jako daty wybuchu wojny miał też inny, nieoczekiwany skutek. Wymowa podstępnego ataku na Izrael właśnie w Jom Kipur skłoniła wiele osób do głębokich przemyśleń religijnych, doprowadzając w rezultacie do wielkiego ożywienia i odrodzenia judaizmu.

do druku

poleć stronę