Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Sylwa »

Himmler przyznaje się do Zagłady


04-10-2013 / AP

 4 i 6 października 1943 r. minister spraw wewnętrznych Niemiec Heinrich Himmler wygłosił w Poznaniu dwie mowy, w których otwarcie przyznał, że Niemcy dokonują zagłady Żydów. Zapis tych przemówień sprzed 70 lat został włączony do materiału dowodowego w procesie norymberskim.


Himmler przemawia do członków SS /fot. Internet

Himmler przemawia do członków SS /fot. Internet

Poznań był wówczas stolicą włączonego do Rzeszy Kraju Warty. Himmler przebywający tam jako Reichsfuehrer SS wygłosił 4 października przemówienie do wyższych oficerów SS, dwa dni później spotkał się z dostojnikami partyjnymi NSDAP.
W przemówieniach poświęconych wojnie i sytuacji III Rzeszy, Heinrich Himmler podkreślił konieczność wyniszczenia Żydów, w tym również nieodzowność mordowania żydowskich kobiet i dzieci.

Jak powiedziała historyk Bożena Górczyńska – Przybyłowicz z Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, było to pierwsze publiczne wystąpienie wysokiego niemieckiego dostojnika, w czasie którego otwarcie mówiono o systemowym mordzie ludności żydowskiej.
- Wyżsi dowódcy SS uczestniczyli w tym procesie od początku wojny. W październiku 1943 roku nie istniało już getto warszawskie, likwidowano inne getta. Historycy nie dysponują jednak żadnym do-kumentem, który potwierdzałby rozkaz dotyczący całkowitego wyniszczenia Żydów – powiedziała.

Górczyńska – Przybyłowicz przyznała, że trudno ustalić, dlaczego Himmler zdecydował się na poruszenie tematu eksterminacji Żydów w trakcie swoich wystąpień.
- Niewykluczone, że chodziło o podkreślenie faktu współuczestniczenia, uwikłania w tym problemie. Może Himmler chciał zaznaczyć, że na wszystkich z tego grona spoczywa odpowiedzialność za prowadzone mordy. Jednak jednocześnie gloryfikuje rolę SS i innych jednostek uczestniczących w tym procederze, jak gdyby chciał zachęcić do dalszej, skutecznej eksterminacji – powiedziała.

Obie wygłoszone mowy były tajne, historycy dysponują jednak obecnie dokumentacją obu przemówień. Wystąpienia Himmlera były nagrywane. Ich treść stanowiła ważny dowód w trakcie procesu norymberskiego. Po wojnie ich analiza pozwoliła też zakwestionować słowa ważnego niemieckiego polityka Alberta Speera. W trakcie procesu w Norymberdze twierdził on, że nie wiedział o eksterminacji Żydów. To pozwoliło mu uniknąć wyroku śmierci. Z nagrań wynika, że mógł być uczestnikiem mowy Himmlera w Poznaniu.

Historyk sztuki i znawca dziejów Poznania Janusz Pazder przypomniał, że nie wiadomo, gdzie oba spotkania z udziałem Himmlera miały miejsce. Jak powiedział, wychodzący wówczas w Poznaniu "Ostdeutscher Beobachter" o pierwszym spotkaniu w ogóle nie poinformował, o drugim napisano po kilku dniach, ale z opublikowanego materiału nie można nawet dowiedzieć się w jakim mieście się ono odbyło.
- W literaturze bardzo często można znaleźć informacje, że spotkania odbyły się w dawnym zamku cesarskim, ówczesnej siedzibie namiestnika Kraju Warty Arthura Greisera. Autor książki o wojennej przebudowie zamku Heinrich Schwendemann odrzuca taką możliwość, gdyż w październiku 1943 roku trwały jeszcze prace budowlane – powiedział Pazder.

Historyk zaznaczył przy tym, że tej lokalizacji całkowicie nie można wykluczyć. – O drugim ze spotkań mówi się, że odbyło się w Złotej Sali, taka sala znajdowała się na drugim piętrze poznańskiego ratusza. Niewykluczone więc, że i pierwsze miało tam miejsce. Ze względu na jego charakter wydaje się to jednak mało prawdopodobne. Spotkałem się także z sugestią, że mogło się ono odbyć w obecnym Hotelu Rzymskim (wówczas Hotel Ostland), w którym zatrzymywali się hitlerowscy dostojnicy odwiedzający Poznań i który w tym czasie został przebudowany – powiedział.
- Za najbardziej prawdopodobne miejsce uważam któryś z obiektów związanych ze służbami podległymi Himmlerowi, a więc dzisiejsze Collegium Maius, w którym w latach wojny była siedziba policji, bądź policyjne koszary przy ul. Taborowej – dodał historyk.

Według Janusza Pazdera ani znaczenie mów Himmlera, ani to, że zostały one wygłoszone w Poznaniu, nie jest w Polsce i w Poznaniu powszechnie znane. – Większość poznaniaków zapytana o to, jaki fakt z historii miasta funkcjonuje w świadomości historycznej w Europie i na świecie bardzo by się zdziwiła. Wystarczy jednak wpisać w języku angielskim czy niemieckim w internetową wyszukiwarkę hasło: poznańskie mowy Himmlera, by zobaczyć, jak wiele się o nich pisze i jakie ważne miejsce w pamięci historycznej one zajmują – powiedział.

W 2000 roku jedna z poznańskich mów Himmlera została wygłoszona przez niemieckiego aktora Manfreda Zapatkę w ramach głośnego projektu "Das Himmler-Projekt" w reżyserii Romualda Karmakara. (Za Onetem i PAP)

do druku

poleć stronę